Dodano 29/11/2013

Jakie rabaty na nowe mieszkania?

Chętnych na nowe mieszkania nie brakuje. Klienci chcą zdążyć z zakupem przed zmianami w hipotekach. Czy można jeszcze liczyć na zniżki?

Rynek mieszkań się wyraźnie ożywił. Tak wynika z analiz serwisu nieruchomości Dompress.pl. Analitycy portalu sprawdzili, na jak duże ustępstwa są skłonni iść deweloperzy.  - Najbardziej pożądane przez klientów są gotowe lokale z tzw. segmentu popularnego. Kupujący mają możliwość zobaczenia mieszkania, poza tym ponoszą niższe koszty obsługi kredytu hipotecznego - serwis Dompress.pl cytuje Tomasza Kaletę, dyrektora ds. sprzedaży w LC Corp.

Dyrektor ocenia, że czas sprzedaży mieszkań się skraca. Podaż maleje, bo więcej mieszkań jest sprzedawanych niż wprowadzanych do oferty. - Na początku budowy sprzedają się przede wszystkim małe mieszkania. Często są kupowane w celach inwestycyjnych. Takich transakcji w ostatnich miesiącach jest coraz więcej. To efekt niskich stóp procentowych oraz niskich cen mieszkań, przez co taka, a nie inna lokata kapitału staje się bardzo korzystna - tłumaczy dyrektor LC Corp.   

Jak cytuje portal Dompress.pl, dyrektor podkreśla, że im budowa bardziej zaawansowana, tym chętnych na duże lokale jest więcej. Nadal największym wzięciem cieszą się jednak lokale z segmentu popularnego. W cenie są tzw. kompakty, czyli nieduże mieszkania ze stosunkowo dużą liczbą pokoi.

-  W tym segmencie rynku najważniejsza dla klientów, obok lokalizacji, jest cena mieszkania - podkreślają analitycy Dompress.pl.  Powołując się na opinię Tomasza Kalety informują, że na największe rabaty można liczyć przy zakupie apartamentu. Mniejsze zniżki dostaną nabywcy mieszkań popularnych.

Z kolei Piotr Kijanka, dyrektor ds. sprzedaży Wawel Service, powiedział portalowi Dompress.pl, że deweloperom rzeczywiście łatwiej jest sprzedać tańsze projekty. - Sprzedaż lokalu wartego ponad pół miliona złotych trwa zwykle dłużej niż lokalu wystawionego za 230 tys. zł. Są też takie mieszkania, których sprzedaż trwa nawet kilka lat - mówił dyrektor.

Potwierdził, że na czas sprzedaży mają wpływ powierzchnia mieszkania i cena. Pierwsze znikają z oferty mniejsze i tańsze mieszkania.  Z analiz Wawel Service wynika, że klienci poszukują mieszkań o średniej powierzchni ok. 50 mkw. - Jedynie kilka procent kupujących szuka dużo większych lokali - podkreślał Piotr Kijanka.

Portal o opinię zapytał także Tomasza Panabażysa, prezesa zarządu firmy Dolcan. Według szefa Dolcana klienci poszukują głównie mieszkań w cenie 300 - 350 tys. zł. - Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania dwupokojowe lub trzypokojowe do 55 mkw. Najszybciej sprzedają się mieszkania na piętrach, koniecznie z balkonem lub tarasem. Czas, w jakim lokale znajdują nabywców, zależy od stopnia zaawansowania inwestycji. W wypadku mieszkań gotowych nie jest to więcej niż dwa miesiące - szacuje prezes.

Jego zdaniem dziś najdłużej sprzedają się lokale z tzw. średniego segmentu oraz duże lokale. - W związku z kryzysem, którego skutki są wciąż odczuwalne, klienci ostrożnie wydają każdą złotówkę i niechętnie decydują się na większe metraże. Chociaż ten trend zaczyna się powoli odwracać, nabywcy zaczynają poszukiwać też nieco większych mieszkań, to jednak te o największej powierzchni zwykle najdłużej czekają na nabywców - przyznaje w rozmowie z portalem prezes spółki Dolcan.

Podkreśla, że polityka negocjowania cen u każdego z deweloperów jest inna. - Rabaty zwykle zależą od metrażu mieszkania, jego układu, od specyfiki konkretnej inwestycji, głównie od jej położenia - powiedział prezes.

 

Źródło: Rzeczpospolita

Czytaj również

Zainteresowanie mieszkaniami rośnie. Deweloperzy biją rekordy sprzedaży. Na razie nie rezygnują z promocji, głównie jednak na duże lokale.

Czytaj więcej

Zobacz również